Tak. Szef jakoś nie skojarzył,że skoro ma zamówione 2 grupy, które mają dostać żarcie- to ktoś musi to żarcie zrobić. Prawdopodobnie dlatego wytoczył ciężką artylerię w postaci "po co wy chcecie jechać na zakupy??!!" Wytłumaczyłyśmy mu,ze nie mamy nic. Nie uwierzył. Poszedł sprawdzić, czy aby na pewno w chodni wieje chujem bardziej niż w Skarżysku Kamiennym.
Nie trzeba wspominać,że to my miałyśmy to zarcie przygotować- przecież to było takiej oczywiste.
Two bitches in the kitchenTV rozpoczęło emisję najbardziej amatorskiego programu psychopatyczno kulinarnego. Pierwszej nocy, wyszlysmy z pracy po północy. Dodam,ze dla klientów zamknelysmy o godzinie 20.00. Jebany piec w połączeniu z naszymi umiejętnościami wychujał nas bardziej niż nasz szef. 4 ciasta poszły się jebać.
Diamond w desperacji wyjęła stechłe ciasto po kucharzach. Z całych sił kroiła stęchłe kawałki, odpierając ataki Krystyny, która pragnęła ny wszystko było dopięte na ostatni guzik:
No boże! Wiadomo,że nie będą zadowoleni!Ale przecież nie każdy musi być zadowolony!
Innego dnia Diamond podjęła się przyrządzenia już niemal gotowych hamburgerów. Los chciał,że pomyliła sałatę z kapustą. Po pierwszych jej próbach kulinarnych, Kristina postanowiła przejąć rolę kucharza. Nie da się ukryć, idzie jej świetnie. Została nawet nadwornym kucharzem księcia Maalselvfossen.
Tylko czekaj chuju aż Cie sraka dopadnie!
Za to Diamond przekonała się,że sprzątanie po gotującej Krystynie to powinien być odrębny zawód poprzedzony porządnym szkoleniem.
Nasz genialny szef postanowił,że tym razem weźmie hajs z pensji Kristiny. Powód był taki,że przyszli studenci z Estonii, kupili kartę rybacką, ale połamali wędki. Kristina wzruszona historią zwróciła im pieniądze, zabrała karty, wszystko zaksięgowała. Ale szef 1 dzień przed końcem sezonu postanowił,że przecież nie można zwracać kart rybackich. Szkoda tylko,ze zapomniał wspomnieć o tym przez ostatnie 3 miesiące pracy.
No i "CZEMU NIE GOTUJECIE BULIONU NA ZUPĘ NA PRZYSZŁY ROK?!"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz