sobota, 29 czerwca 2013

Tak blisko, a tak daleko...

Diamond bitch napotkała problem z rozliczeniem hajsu pod wieczór. Dzwoni do szefa. A szef mówi,że nie wie, "I'm not very computer"

Niereformowalność podczas sprzątania została wykryta. Kazahstan Dame zjebała Krystynę, po czym opiekuńczym tonem zasugerowała,że może Diamond bitch nie wie, JAKI JEST SYSTEM...
Niestety zaistniała szansa,że to nasze ostatnie chwile na naukę, ponieważ KD może opuścić nas szybciej niż pojawią się wypłaty za maj.

Proszę Państwa, niestety nie przyszło nam uczyć się na błędach. Zmarnowałyśmy kolejną szansę na lepsze życie. Z pogardą odrzuciłyśmy wyrazy zainteresowania oraz uroczyste zaproszenie na kielona. Prawdziwi Polacy, patrioci, katolicy, nie pozostali nam dłużni. Słusznie zasugerowali leczenie psychiatryczne z powodu rzekomego spełnienia wszystkich życiowych ambicji. Kolejną przeszkodą okazała się skolioza dupy.
Prawdopodobnie nigdy nie przyjdzie nam zrozumieć dlaczego Pola- patriota pracuje w Norwegii, dlaczego dumny katolik natchniony lekturą Janka Muzykanta opuścił swą ojczyznę i wdaje się teraz w bezsensowne dysputy na temat swojej głębokiej niewiedzy.
I po chuj ta koszulka z orłem?

Tak blisko, a tak daleko...
Wydaje Wam się pewnie,że to sentymentalne tchnienie, czarna rozpacz, porywająca tęsknota.
Macie rację- wydaje Wam się. To tylko defekt urządzeń sanitarnych, który zaowocował gównianą apokalipsą oraz koniecznością zapierdalania do klopa publicznego.

Kutoch dla ośrodka wypoczynkowego M******
tak wielki,że nie zmieścił się w kadrze. 


PS. Tomaszu, nie zjadłyśmy Twojej kiełbachy


piątek, 28 czerwca 2013

Misiek Blokuj kurrrwa

Proszę Państwa,
TAKI CHUJ.
1) First flight to Poland
Nowe przygody z szefem pochłonęły nas tak dogłębnie,że nie miałyśmy sił zrelacjonować na bieżąco.
Zaczęło się od takiego motywu,że przyjechała Shakira. Nie, nie ta prawdziwa, taka inna, tylko dla Norwegów jej imię było zbyt trudne, a jako,że jest to człowiek-impreza to mówili na nią Shakira.
Shakira miała sprzątać. Shakira sprzątała. I oczywiście wysłuchiwała od Kazahstan Dame,że nie rozumie norsk systemu. Dodam tylko,że KD mówi po rusku i norwesku, a Shakira po polsku i angielsku. Było zabawnie, dopóki szef nie wymyślił,że Shakira podpierdoliła winiacze. Następnego dnia Shakira wraz z Abdulem byli już w Polsce. Czemu z Abdulem? Tylko chuj raczy wiedzieć. Wiemy tylko,że szef postanowił,że Abdulowi nie zapłaci za przeharowane 2 miesiące.
2)Udało nam się wywalczyć kontrakt. Ruda szmata, bitch mode, te sprawy, ale niestety pani, która miała ten kontrakt zatwierdzić wyśmiała nas szczerze, powiedziała,ze ten kontrakt mówi tylko o tym,że musimy robić wszystko, czego sobie szef zażyczy o każdej porze dnia i nocy.
Wiec tylko 1 osoba ma szansę na "gotowe" papiery.
3)Misiek Blokuj Kurrrwa
Czyli brawurowa akcja Krystyny. Motyw jest taki,że jeśli przyjeżdża jakiś bus z turystami, kucharze maja biec i pobrać opłatę za parking. Jeśli tego nie zrobią, opłata jest potrącana z pensji recepcjonistek.
Przyjeżdża wypasiony szwabski bus, na oko na 50-60 osób, hajs, wóda, dziwki i lasery. Widzą,ze już ktoś biegnie z karteczką, mówiącą o konieczności zapłaty, pakują się,próbują zawinąć. Więc Krystyna biegnie i krzyczy do kucharza MISIEK BLOKUJ KURWA. Misiek wpada do rozklekotanego, delikatnie zużytego volviacza i próbuje zablokować. Niestety Mission failed, jesteśmy 900 koron w plecy.
4) Diamond bitch siedzi wieczorami na recepcji. Dzisiejszego wieczoru przyszedł trol, wielkości trola, o głosie waginy, no i próbuje wyrwać. Jak na razie bezskutecznie, zapowiedział sie na jutro. Godzina 22, czas zamykać restaurację, przychodzi grupka mężczyzn, rozsiadają się z piwem na tarasie.
ZAMYKAM O GODZINIE 22.
Siedzą dalej. Jeden pyta: potańczysz ze mną?
NIE, ZAMKNĘ DRZWI!


niedziela, 16 czerwca 2013

Anal Vomit


Dzisiejszy dzień w pracy recepcjonistki rozpoczęłam od bardzo ważnych nauk.
Kazachstan Dame po raz kolejny przybliżyła mi działanie NORSK SYSTEM.
Norweski system do czyszczenia klopa podaje następującą instrukcję:
1)Konieczna jest różowa ściereczka, standardowy mop, wiadro i środek o działaniu podobnym do mydła.
Nie, nie dezynfekujące,żrące,śmierdzące, Norwedzy przecież nie brudzą aż tak.
2) Zanurzamy szmatkę w wiadrze z wodą i środkiem do czyszczenia,
chlapiemy na pisuary,
rozmazujemy po całej ich powierzchni.
3)Szmatkę zanurzamy ponownie,
tym razem wyciskamy z wody,
przecieramy muszlę klozetową.
4)Wylewamy to,co znajduje się w plastikowym pojemniczku od szczotki do klopa,
wsadzamy rękę do klopa,
mieszamy zawartość,
płucząc jednocześnie ściereczkę,
spuszczamy wodę,
wyjmujemy rękę z klopa,
opuszczamy deskę.
Niestety moi drodzy państwo, podczas prezentacji nie odpuszczono ani jednego podpunktu. Nie użyto jedynie rękawiczek. Przecież to takie nieekologiczne.
5)Już "wypłukaną w czystej wodzie" ściereczką myjemy kran,
a następnie LUSTRO!
6) Zanurzamy szmatę w wiadrze z wodą, chlapiemy na podłogę, przecieramy mopem.
Wszystko lśni jak sam skurwysyn!
Z pewnych oczywistych dla mnie przyczyn okazałam się niekompetentnym, niereformowalnym pracownikiem. Nie wypełniłam kilku podpunktów jak należy, na szczęście Kazachstan Dame się o tym nie dowiedziała. Jeszcze.

Miałam jeszcze okazje zaobserwować jak owa dama poucza rodowitego norwega.
Przyszedł klient nieusatysfakcjonowany standardami panującymi w hytce. Na początek chciał nam zwrócić uwagę na ogólny syf. Kazachstan Dame nie dała mu przedstawić wszystkich zażaleń. Stojąc z mopem zaczęła mu tłumaczyć,że to wcale nie jest tak,że tam było brudno. Powiedziała,że trzeba było zadzwonić i wtedy ktoś by posprzątał. Podała mu oczywiście gotowe rozwiązanie, okazała wyrozumiałość dla nieznajomości NORWESKIEGO SYSTEMU, poinformowała jak NORWESKI SYSTEM działa i pocieszyła,że następnym razem będzie wiedział JAKI JEST SYSTEM.

piątek, 14 czerwca 2013

Częstochowskie rymy

Pierwsza rozmowa kochanków
- Żeby Ci się dobrze spało
  Przyjdę zatkać japę pało
-Twoja pała jest za mała
  żeby mi się wyspać dała
- Moja pała jest jak stal
  Nie ma spania, bierz i wal
- Walę, wale, bez ustanku
  Chyba skończę o poranku
-UWAŻAJ NA WYTRYSK, GDY NADEJDZIE RANEK
 PRZYWIĄŻ PODUSZKĘ NA PLECY, BO WPIERDOLI CIĘ W ŚCIANĘ

Kilkanaście godzin w pracy zaowocowało równie pięknymi monologami.

Zrób mi obiad ruda szmato,
to podzielę się wypłatą,

Chcesz diamenty mieć na szyi,
musisz bardziej dupę schylić,

A że zarabiam nie mało,
Zupę zrób mi całą,

A nie te ochłapy, 
Co w przeddzień wypłaty,

Dam Ci kasę na buciki,
Tylko pokaż pole dance tricki.



Blond laleczko chodź do lasu,
Na namysły nie trać czasu,

Nie trać szansy swego życia, 
Drugi taki szybko tu nie zawita,

Moja mała blondyneczko, 
zabaw się moją pałeczką,

Kup mi spodnie za 5 zeta,
To pokażę Ci faceta. 



Zdejmuj ciuchy szybko, mała,
Wyrucha Cię cała sala,

Abdul biegnie co sił w nogach,
Żeby sobie pofiglować,

Michał trzepie już śmietanę,
Już ochlapał ruską damę,

Pewna pani z Kazachstanu,
Zapomniała o ubraniu.





wtorek, 11 czerwca 2013

Wielki brat patrzy

FUCK LOGIC
Ad 1.Wchodzi szef i pruje się do dziewczyn na recepcji czemu nie sprzątają klopa, skoro nie ma klientów.
Ad 2. Posprzątajcie te igły z tarasu. Taras jest niczym nie zadaszony, wychodzi się od razu do lasu. Również polecenie do recepcjonistek.
Ad 3. Czemu nie schowałyście gdzieś tych koszyków, które stoją gdzieś w dupie?
Ad 4. Jak możesz nie wiedzieć jak jest lornetka po norwesku i angielsku?!Używaj mózgu!
Ad 5. Szefie, napoje są przeterminowane. To nic, i tak je musicie sprzedać.

Opuszczając dzisiaj miejsce pracy, zapoznałyśmy się z ploteczką,że do szefa przyjechała pewna pani. Założyłyśmy wiec,że szef zostanie dojebany i możemy liczyć,że jutro będzie tryskał dobrym nastrojem.
A propos ploteczek, dowiedzieliśmy się dzisiaj,że szef posiada pełen asortyment szpiegowskich kamerek.

Wszystkie kutochy internetu Ci w dupę. I jeszcze ten łosia.
Zdjęcie oczywiście dogłębnie norweskie.

Szefie, specjalnie dla Ciebie, znalazłyśmy miejsce do zapinania. Ukoisz swoje zszarpane nerwy. Zapomnisz o naszej niekompetencji. Polecamy z całych naszych jebanych sił. Wejście tuż obok naszej szkoły językowej.

sobota, 8 czerwca 2013

Właśnie dowiedziałam się,że jestem 150 km za kołem podbiegunowym ...


Drodzy Poddani!
Doczekaliscie się następnego postu.
Oczywiście pierwsza dawka informacji dotyczy pracy. A mianowicie hajsu. Powiem krótko. Hajs się nie zgadza.

A to sa ręce. Ręce, które pracują, a następnie opadają, ponieważ okazało się,że pracują za frajer.
7 godzin jebałyśmy się dzisiaj z talerzykami, filiżaneczkami, miseczkami i sztućcami, a one i tak są niedojebane. Dokładnie tak jak szef.
Kochany szefie, z całych naszych jebanych sił życzymy Ci,żeby koś cię w końcu dojebał. Mamy nadzieję,że za kilka lat spotkamy się ponownie w Pcimiu Dolnym, gdzie będziesz serwował nam i naszym arabskim szejkom szejki z maca.
Byłabym również usatysfakcjonowana, gdyby w najbardziej intymnej chwili, jaką kiedykolwiek mozesz na redtubie przeżyć, zabrakło Ci internetu, tak jak brakuje go nam w każdej murzyńskiej chatce.
Z pewnością byłbyś najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, gdyby ktoś Cię pokochał tak jak my Cię nienawidzimy.
Mamy również nadzieję,że pozostałe przepracowane 70 godzin nie były TRENINGIEM jak to dzisiaj pięknie określiłeś. Ze względu na te słowa, jedyne co mogłyśmy dziś śpiewać to:
I must confess I still belive
Still belive

Miałam tu spotkać wikingów, pływających na drakarach , a spotykam jedynie włochów pracujących przy produkcji krewetek, innych polakenów i norweskich wieśniaków nie spełniających żadnych oczekiwań audio-wizualnych. Czasem horyzont przetnie mi rosyjsko-kazachstańsko- filipińsko-szwabsko-murzyński gang zajmujący się przemytem taniego alkoholu wysokoprocentowego.

Powiem tak to tak jest tak sztywne jak kutas kozła podczas tarła.

Namaste

środa, 5 czerwca 2013

Logika kontra norweska myśl techniczna c.d

Tym razem nie mamy nic do dodania - norweska myśl techniczna mówi sama za siebie:
foto1- kontakt nie możne znajdować się za nisko dlatego na wszelki wypadek umieszczamy go nad oknem :* (Norwegia dba o ciebie:))
foto 2- aby zmywało się lepiej
foto3- badania norweskich naukowców dowiodły, że w pokoju pomalowanym w najbardziej nieodpowiednie kolory do spania o dziwo śpi się lepiej. Nie możesz patrzeć i zamykasz mocniej oczy :)

OCEŃCIE KTO WYGRAŁ TO STARCIE!!!

niedziela, 2 czerwca 2013

List do szefa 1.0


Niedojebany Mammaknuller!*
Pchana wiatrem wkurwienia,przesyłam serdeczne pozdrowienia od księżnej Diany*. 
Pragnę złożyć wyrazy uznania dla Twojego modernistycznego, luksusowego kampingu. Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona murzyńskimi, głęboko komunistycznymi hytkami z niemytego gówna.
Zbieranie plastikowych kubeczków po nakurwionych w 3 dupy trunkami wyskokowymi Country&Obciach manager’ach dało mi niewyobrażalne możliwości rozwoju. Z całych moich jebanych sił obsługiwałam 20godzinne delegacje wiochy na pełnej kurwie.  Spełniłeś moje marzenie. Tylko dzięki Tobie mogłam połączyć pasję z pracą zarobkową. Oczywiście nie byłoby to możliwe, gdyby nie  nieoceniona pomoc ruskiej szmaty, która w każdej chwili potrafiła wskazać nam jedyną właściwą,jakże przydatną i niezbędną drogę. Przybliżyła nam funkcjonowanie norweskiego systemu w możliwie najkrótszej i najprzystępniejszej formie.
Dzięki fundacji YOU MADE MY BRAIN WRONG poznałam wielu fantastycznych ludzi, którzy zainspirowali mnie do działalności artystycznej i co najważniejsze pokazali,że trzeba akceptować siebie wraz z wszystkimi swoimi niedoskonałościami i zawsze należy robić to, na co ma się ochotę; oraz,że najważniejsze jest mieć własny styl i z dumą prezentować swoje obwisłe fałdy tłuszczu. Spotkałam MASĘ osób, które przekroczyły granice wszelkiego absurdu, co umożliwiło mi wygranie internetu. Dzięki nim odkryłam swoją prawdziwą naturę, mój serdeczny przyjaciel odnalazł swoje powołanie - już dziś wie,że w przyszłości zostanie magistrem kebaba.  Miałam również okazję zapoznać się z różnorodnymi sposobami opierdalania matkojebczej kiełbachy.
To i wszystkie inne sytuacje, które doprowadziły mnie do załamania nerwowego z pewnością zaowocuje w przyszłości. Już dziś wiem,że nigdy w życiu nie będę miała więcej okazji poznać tak wyjątkowych mohikaninów. Niezmiernie dziękuję za współpracę.
Chuj Ci w dupę i na imię.

*Tł. dosł- matkojebca. Brzmi jak nazwa makaronu. 
* serdeczne pozdrowienia w tłumaczeniu dosł. Fuck off. + sygnatura księżnej Diany = Fuck off&die
Dodatkowo polecam tłumaczenie na język angielski ->google translator :)

Dzień pierwszy. Oni jeszcze nie wiedzą.

Każdy z nas znalazł ogłoszenie w innym miejscu. Rozmowa kwalifikacyjna miała odbyć się w hotelu.
Zdecydowaliśmy się na pracę w Norwegii. Pierwsze dni paziowaliśmy. Trafiliśmy do hytek. Zostaliśmy czule powitani przez pająki. Łazienka trochę się rozpadała. Ale była. Norweska myśl techniczna nie pozostawiała nic do życzenia. Odpływ znajdował się wyżej niż pozostała część podłogi. kafelki trochę zżółkły. Właściwie zbrązowiały. I pękły. Płyta pilśniowa ratowała wszystko. Dzielnie dzieliła nas od salonu.

Niestety nadszedł czas festiwalu.  Dostałyśmy 20 minut na spakowanie się i posprzątanie po sobie domku. Dostałyśmy do dyspozycji strych. 2x2osobowy pokój; 3x jednoosobowy. Zaklepałyśmy najlepszy. Mieszkamy w 8 osób. 1 łazienka.
Nie pracujemy wcale,albo jak już to po paręnaście godzin.


 foto1- najpierw mieszkaliśmy w takich domkach
 foto2- niestety nie trwało to długo, zostaliśmy wysiedleni do obskurnych pokoików nad restauracją.Pęknięte okno, syf, nie mamy gdzie położyć swoich rzeczy.
foto3-gratisy w uszkodzonym oknie
foto4- element łazienki dla 8 osób, ktoś tu chyba zainspirował się polskim pkp - patent z umywalki bardzo przypomina mechanizm składanych półeczek w starych wagonach polskich pociągów. Ps. ta rura w tle to ponoć "brodzik". Drzwi oczywiście nie da się zamknąć i co rusz, ktoś wchodzi  i patrzy jak myjesz sobie dupę.

foto5-  Norweska myśl techniczna znów wygrała z logiką i nie pozwoliła na to by drzwi były za krótkie (wszak to państwo opiekuńcze) i dodała jeszcze parę centymetrów, uniemożliwiając tym samym skutecznie zamknęcie drzwi (nie wspominając już nawet o kwestii klucza, którego nie posiadamy...a wejść tu może każdy i wynieść wszystko łącznie z nami).