- Żeby Ci się dobrze spało
Przyjdę zatkać japę pało
-Twoja pała jest za mała
żeby mi się wyspać dała
- Moja pała jest jak stal
Nie ma spania, bierz i wal
- Walę, wale, bez ustanku
Chyba skończę o poranku
-UWAŻAJ NA WYTRYSK, GDY NADEJDZIE RANEK
PRZYWIĄŻ PODUSZKĘ NA PLECY, BO WPIERDOLI CIĘ W ŚCIANĘ
Kilkanaście godzin w pracy zaowocowało równie pięknymi monologami.
Zrób mi obiad ruda szmato,
to podzielę się wypłatą,
Chcesz diamenty mieć na szyi,
musisz bardziej dupę schylić,
A że zarabiam nie mało,
Zupę zrób mi całą,
A nie te ochłapy,
Co w przeddzień wypłaty,
Dam Ci kasę na buciki,
Tylko pokaż pole dance tricki.
Blond laleczko chodź do lasu,
Na namysły nie trać czasu,
Nie trać szansy swego życia,
Drugi taki szybko tu nie zawita,
Moja mała blondyneczko,
zabaw się moją pałeczką,
Kup mi spodnie za 5 zeta,
To pokażę Ci faceta.
Zdejmuj ciuchy szybko, mała,
Wyrucha Cię cała sala,
Abdul biegnie co sił w nogach,
Żeby sobie pofiglować,
Michał trzepie już śmietanę,
Już ochlapał ruską damę,
Pewna pani z Kazachstanu,
Zapomniała o ubraniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz