( Diamond Bitch oczywiście powiedziała w wersji: Sława Kariera i Wielkie Pieniądze!)
czyli serdeczne pozdrowienia dla Pana, który przyszedł dzisiaj poznać blogerki <3
You make my day.
O szefie możemy powiedzieć tyle,że już się do nas nie odezwał. Babce, która pracuje na barze wysłał tylko smsa,że mamy jej pomóc- czyli pracować jako kelnerki/barmanki podczas ostatniego pornobyla.
Tak jest. Koncert Banana Airlines w oczach Diamond okazał się kolejną klapą. Ale o dziwo było trochę młodych ludzi. Niestety muzycy byli jeszcze starsi,grubsi i brzydsi niż na plakacie.
Dlatego pogarda Diamond, kiedy jedna nastolatka zapytała,czy Dajmuś może coś muzykom przekazać, powinna zostać usprawiedliwiona.
Kazachstan Dame jeszcze na koniec pouczyła nas jaki jest norweski system. Kristina cudowała,żeby ktoś nam kupił bilety przez internet- nasze karty nie działają, chuja zrobisz. Przychodzi KD. I wtedy się zaczęło...
Babcia nakrzyczała na Kristinę,że ona nie wie jakie są ceny w Norwegii i na pewno lepiej jest lecieć samolotem i zapłacić 1500koron niż jechać pociągiem i zapłacić 300. Babcia uświadomiła nas też,że ŻADNA, ABSOLUTNIE KURWA ŻADNA linia lotnicza nie liczy ilości bagaży. Możesz wziąć ze sobą 12kg i możesz to sobie nawet w 30 siatek popakować (wtf?)
Następnego dnia, kiedy się uspokoiła poinformowała Diamond,że Kristina powinna się leczyć psychiatrycznie,ponieważ uważa,że za każdy bagaż w samolocie trzeba dodatkowo zapłacić.
Jako,że jest to nasz ostatni dzień w tym gównianym campingu umieścimy jej na drzwiach karteczkę z napisem MILCZENIE JEST ZŁOTEM. Oczywiście po rusku.
Co jeszcze?
Mamy dla Was zdjęcia najlepszych plakatów ever.
Tak. Oni naprawdę się tak reklamowali.
Oprócz kartki dla babci, kilkunastu(no może kilkudziesięciu)kutochów i innych niespodzianek, z których szef będzie bardzo, bardzo kurwa zadowolony, przypadkiem spadło nam kilka jajek.
No i kiedy Diamond szukała nożyczek, znalazła pod mikrofalą kluczyk do hytki(ten, o którego kradzież Babcia posądziła Kristinę. Tak, oczywiście Kristina ukradła go razem z tym jedzeniem,garnkiem i wszystkim innym). Chciałyśmy oddać ten kluczyk,ale Diamond się wkurwiła,że nie może wyjąć słonika spod desek na basenie,więc wrzuciła klucz pod te deski. Shit happens.
Chciałyśmy również serdecznie podziękować za szampana, którego dostałyśmy od jednej z firm turystycznych,regularnie odwiedzających camping. I to zmartwienie na twarzy naszego ukochanego przewodnika: Ale to musicie zrobić imprezę. We love you <3
Papa Don't Preach!
I'm a Diamond Bitch
Dziś odbębniłyśmy ostatni dzień pracy. Czas się rozstać.
My się rozstajemy, ale prawdopodobnie trafimy jeszcze na jakichś pojebanych ludzi- mamy taki Zjebradar
Diamond będzie pisać na różowo oczywiście. A Kristina oczywiście na czarno. :)
Na koniec jeszcze skrzynka pocztowa ojca cwela- tak dogłębnie oddaje ich naturę.
.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz