środa, 17 lipca 2013

Like A Prayer


Chciałabym napisać,że przez cały tydzień jedyna naszą rozterką była piosenka Madonny - Like a Prayer. 
Motyw Magicznego Murzyna, płonące krzyże, oh God, I think I'm horny,
to niespodziewane Now I'm dancing. Tak totalnie z dupy. Ale niestety. 
Jest źle niż gorzej. Hajs nie zgadza się jeszcze bardziej. 
Kucharz z 14 letnim doświadczeniem pod nieobecność szefa zdecydował się na FIRST FLIGHT TO POLAND. Dowiedziałam się o tym, gdy Prawa Ręka Szefa zrobił mi pobudkę
I have no choice I hear your voice
i oznajmił,że w sejfie brakuje 23 tysięcy, a ja byłam tam ostatnia.
<3
Wina poszła na kucharza, więc trochę się uspokoiłam. Mieli gościa zatrzymać na lotnisku.
Now I'm dancing
Zatrzymali, okazało się,że żadnego hajsu przy sobie nie miał. Dowiedzieliśmy się o tym od niego, podczas wieczornej rozmowy. Był u siebie w domku, co pewnie byłoby niemożliwe,gdyby jednak uciekł z takim hajsem. 
Na porannym spotkaniu(o którym szef nie raczył nas poinformować,kiedy dzwonił do nas tuz przed północą i srał się o jakiś klucz)
In the midnight hour I can feel your power
dowiedzieliśmy się,że kucharz został zatrzymany, miał przy sobie kasę, ale policja nie miała czasu tego policzyć. Pokazał nam jeszcze rzekomego smsa od kucharza,że ten "odda pożyczone pieniądze", co było bardzo ciekawe, ponieważ wiedzieliśmy,że koleś nie miał nic na koncie. 
Więc dlaczego go wypuścili do domu?
I dlaczego Kazahstan Dame poprosiła Złotą Rączkę o zawiezienie do banku z samego rana w celu wpłacenia dużej ilości gotówki?

Life is a mistery
Everyone must stand alone
I hear you call my name
And it feels like home. 

A miałam być w Dubaju...


1 komentarz: