poniedziałek, 22 lipca 2013

Butterbreadian


Never lost in translations!

Możemy zacząć od niebywałych, wręcz nadprzyrodzonych zdolności językowych francuzów oraz włochów.
Francuzi, zajęli pierwsze miejsce w rankingu najlepszych poliglotów Malselvfossen.
Osoby, które zatrzymują się na noc camperem, płacą odpowiednia kwotę i wsadzają rachunek za okno.
Do tej pory spotkałyśmy 1 francuza, który komunikował się w języku angielskim. Ci bardziej pojętni na migi dogadali się z nami co do ceny, ilości dni, pralki, prysznica. Niestety "LIFE IS COMPLEX".
Ale Diamond bitch postanowiła podjąć wyzwanie prawdziwego tłumacza. Znaalzła w słowniku słowa RACHUNEK i OKNO. Narysowała campera, z oknem, rachunkiem w środku i używając słów put this on that i pokazując powolutku próbowała przybliżyć francuzom zawiłości norweskiego systemu. Diamond odniosła jeden sukces. Jedni zrozumieli. Zaklaskali żwawo i spoglądając na rysunek wykrzyknęli MAGNIFIQUE CAMPER!!!
Niestety nie wszyscy są w stanie pojąć PUT THIS ON THAT.
Próbowałyśmy też wytłumaczyć francuzom jak działa automat do napojów. Niestety bezskutecznie. Herbatkę też trzeba im było wyjąć z opakowania. Magnifique!

Przed państwem miejsce drugie!
Si, si,si.
Włosi.
Co tydzień przyjeżdżają na konferencję. Co tydzień wpychają się do pojedynczego pracowniczego klopa. Ni chuja nie da rady- Krystyna wytrwale próbuje- zawsze jest ta sama akcja:
K: Klop dla gości jest tam. Proszę tu nie wchodzić.
Włosi: Si, si,si!!!- wykrzykują zatrzaskując za sobą drzwi do służbowego klopa.
Diamond myślała,że ich przechytrzy. W słowniku znalazła 2 odpowiedniki łazienki: (bagno i gabinetto). Najebała karteczkę klop dla pracowników. Została ona zlana ciepłym moczem. Włosi wiedzą lepiej który klop jest dla nich.


A teraz czas an bohatera tego odcinka.
Nie jesteśmy pewne skąd ten przybysz pochodził. Niestety nie wiemy jakim językiem posługiwał się na co dzień. Zacytujemy jedynie kilka jego wypowiedzi, które uznałyśmy za godne uwagi. Dodam,że rozmowa trwała 2 minuty, a pan chciał kupić kanapkę i zapłacić kartą. Niestety chciał jeszcze zapytać o możliwość wędkowania.
Krystyna dzielnie, powoli i używając prymitywnych słów wytłumaczyła. Pan zrobił processing face i powiedział" This is complex."
Diamond w tym momencie popłakała się ze śmiechu. Krystyna dalej dzielnie tłumaczyła mu jak po angielsku jest kanpka. Diamond poruszona do głębi serca spróbowała dociec jakim językiem myśli ten osobnik.
D:What language do you speak?
Osobnik bez najmniejszego wahania i z wyraźnym zadowoleniem odparł BUTTER BREAD!
Diamond płacze, Krystyna myśli"czemu na mojej zmianie?!"
Osobnik płaci. Jego twarz wskazała nam na trudności jakie napotkał przy włożeniu karty do terminala. Diamond życzliwie pomogła, na co pan nieśmiało odparł "sorry, I'm not digital".


Był jeszcze wybitny pan z Estonii!
Najpierw rozmawiał z Diamond. Nie miał proszku. Zaproponował,ze pokroi sobie zupę i w niej wypierze ciuchy. Dopiero po chwili Diamond zrozumiała,że nie miał na myśli soup tylko soap.

No i gwiazdy tego sezonu. Norwedzy.
Norwedzy nie rozumieją pytań. Niestety, nie ma takiej opcji. Zawsze na pytania przytakują, robiąc tym naprawdę spore zamieszanie.
Dzisiaj przyszła Pani, która 5 razy poprosiła o baraninę. 5 razy dostała odpowiedź,że serwujemy ja w bufecie, musi zapłacić za cały bufet, a potem może wpierdalać ile chce. Nie przeszło. Jej wnuczka też próbowała. Też się nie udało. Pani przytakiwała,że zrozumiała po czym poprosiła jeszcze raz baraninę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz