wtorek, 9 lipca 2013

Czystość i nowoczesne technologie według NORWESKIEGO SYSTEMU

Godzina 20.00 Krystyna dzwoni do Diamond Bitch przez Tomasza.
-Ubieraj się, bo jest konferencja!
-Przecież miało być ruskie wojsko!
-Będzie, ale boss jest przekonany,że to będzie uroczyste. I właśnie mu się przypomniało,że chce,żeby któraś była na galowo.
Krystyna się zakręciła, wypindrzyła i poszła na "konferencję". Oczywiście nie obyło się bez alkoholu, ale Krystyna wyszła z tego z profitami. Dostała magnesik z Moskwą oraz łyżeczkę z Kremlem!
Wnukom będzie opowiadać o tak niezwykłej pamiątce z Norwegii.

W naszej łazience nieprzerwanie trwa gówniana apokalipsa. Otrzymałyśmy też bonus w postaci wypadających drzwi od kabiny prysznicowej. Drzwiczki wisiały na jednej śrubeczce. Diamond bitch znalazła drugą i przykręciła z lekka prowizorycznie. Pozostały jeszcze tylko 2. Zew Macgyvera nakazał jej odkręcić śrubki z klamki od sypialni. W poszukiwaniu łyżeczki-śrubokrętu usłyszała TYLKO KURWA NIE KREMLEM!!!
Diamond bitch siedzi i odkręca klamkę, a drzwi wypadają z zawiasów. W obawie przed następnym atakiem (z przyczajki) DB porzuciła marzenia o stanowisku M***skiego ciecia.

A propos gównianej apokalipsy i zalanej podłogi, pragnę opublikować zdjęcia naszej służbowej pralni.

Pierwsze wrażenie wcale nie jest mylne

Pralka z suszarką- trochę zepsute, ale nie są nam potrzebne. Jedna na 8 osób + pranie mopów i szmat w zupełności wystarcza.



 Na szczęście dla was wrażenia zapachowe pozostają w piwnicy.
Za tę przynajmniej nie musimy płacić. Jakbyście byli ciekawi na pranie potrzeba poświęcić 4h. Najlepiej być w pobliżu,żeby Kazahstan Dame nie zatrzymała prania i nie wyjęła Twoich ubrań, jeśli uzna,ze system jest taki,ze mopy trzeba wyprać teraz.


PS Nie wiem jak do tego doszło,że dostałam już trzeci okres w Malselvfossen, a żadnej wypłaty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz